bo ja swoje odnalazlem w lazience, a maly powiedzial ze teraz juz jestem w ich bandzie :)
oczywiscie odwet byl czlowiek pocisk
brzoza dostal baty
ale ich bylo wiecej, a zajac to od dziecka trenuje jakies sporty walki i mnie pokonali :)Fajny wieczor i skladam wielkie dzieki za super zabawe i luz
piatek okolo 14 maly wiedzial juz co sie bedzie dzialo wieczorem































brzy ludzie w kolo i plaza z odplywem. Pijesz lyka i biegniesz przed siebie jak oszalaly, po 300 metrach wody masz po pas. Wesolo i spontanicznie. Butelki pstrykal Luk a reszte nikt inny jak krolowa aparatu mego. A ten mini w turbanie to Piotr- brat Kamili. Serdecznie pozdrawiamy z Palermo














