sobota, listopada 17, 2007

imieniny

i kupił mi kupił ten malakser
i co ma zrobić wszedłem w buraki, a tu cukier poszedł w dół
te jajka w majonezie smaczniuteńkie
:]
tylko polska wódka
sygnet
Czym chata bogata
rajtuzy z Baltony
Trochę noga,co?
dewizy bezpiecznie schowane
Serdecznie witamy!
aż palce puchną
Wczoraj przyszła pralka z erefenu
sztuczna róża i musujące wino:]
Całe życie Ci mówiłam, że Krystyna to dobra kobita
Oł jezu zobacz Helena co mi Zbyszek kupił
Kupiłem Ci ten termofor na targu w tuszynie
Złota Zofia z czarnymi perłami
Krystyna sama wiedział z kim tańczyć
A teraz- jak jeść jajko
Irena rwała Mariana na medalion
Kryśka szybki pij- grają nasz song
czy do tańca prosić mogę no jesteśmy na dancing przecież
Poczekaj poczekaj teraz ja wygłoszę toast

szeroki plan szerokiego stołu
Heniek zawsze w gość przychodził z prowiantem
polej Zygi polej- gorąco było
We w tańcu zawsze jestem Baszą
Ech ta Kryska, zawsze mi podrywa najlepsze towary
jak buty to tylko z włochów, jak skarpetki to tylko z bistoru
nawet król czasem kroi swoją kiełbase
styl ala romantyk
Krzysiek trochę się zagotował
odkąd se Marian nową błazerie położył wszystkie se chcą zdjęcia polaroidem robić
Sledzik po hawajsku i kiełbasa po tajlandzku
Zofia- szczera złoto
Zygmunt- król kiełbasy

Prezentuj sygnet w kiełbasie

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

zyga, Ty to jesteś partia.
ja Cie, kurdelebele.

Anonimowy pisze...

ja nadal nie wiem jak ta,
ta pralka działa,
tam jest 6 stron w niemieckim.

Krystyna,to bedzie piękna pamiątka dla naszych dzieci,jak to sie matki bawiły w początkach '90.

aaaa,wczoraj widzialam w takiej gazecie-"internet"-nowa,z zachodu,w erefenie wydawana,i tam wyczytalam,ze teraz juz nie zloto,ze nie medaliony,nie blaszki.teraz wisiory,naszyjniki z sercem.przepiękne,mówie Wam,ręczna robota.Zygmun inwestujesz,koniecznie.

Anonimowy pisze...

i palce puchnać nie będą,
od tych mediolanów!

Anonimowy pisze...

pojechałem pekaesem do krakowa. Wchodze w precle i korzuchy :]
medalionami się Krzysiek bedzie zajmował

Anonimowy pisze...

policaje zjedli moje ciastka, kt ich meżus poczęstował, co by o suchym pysku na imieninach nie siedzieli

Anonimowy pisze...

piekne foty

Anonimowy pisze...

Aż się człowiekolwi łezka w oku kręci jak na takie fajne rzeczy patrzy. Oh, tak troszkę śledzika i ogóreczka do tego chowanego na czarną gdzinę polskiego pół litra...